Pralka się nie zmieniła, zmienił się wkład. Zmieniło się życie.
Ale przede wszystkim doszedł nowy użytkownik pralki i konsument prądu - Robak pojawił się w naszym mieszkaniu sześć dni po tym, jako pojawił się na świecie. Od tej pory moje koszulki często czekają w koszu dużo dłużej niż powinny...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńa ponoć u pewnego Pana Krzysia (tego od Pana M.) pralka prawie pusta chodzi... i rzeźbę byś przy okazji poćwiczył :D
OdpowiedzUsuń